Szanowny Panie Ministrze! Do mojego biura poselskiego dotarło pismo od prezesa Zarządu Zakładów Chemicznych

   Szanowny Panie Ministrze! Do mojego biura poselskiego dotarło pismo od prezesa Zarządu Zakładów Chemicznych Luboń Sp. z o.o. pana Kazimierza Zagozdy zaniepokojonego kształtem projektu restrukturyzacji sektora chemii ciężkiej przygotowanego przez Ministerstwo Skarbu Państwa. W projekcie mówi się o połączeniu przedsiębiorstw nawozowych pozostających w rękach skarbu państwa w jeden holding. Projekt zakłada więc powstanie monopolu na polskim rynku nawozowym. Nowy podmiot skupiłby bowiem w swoim ręku ponad 75% rynku nawozów NPK. Jak słyszymy udziały w holdingu zostaną również zaproponowane największym hurtowniom pośredniczącym w sprzedaży nawozów. Jeśli do tego dojdzie, można się spodziewać eliminacji konkurencyjnych producentów z sieci sprzedaży na skutek polityki podmiotu mającego miażdżącą przewagę rynkową. Niewykluczona jest również podwyżka cen nawozów, co w sposób bezpośredni wpłynie na działalność samych rolników. Cen nie będzie już bowiem regulował rynek, ale monopolista. Powstanie zatem sytuacja w której sprywatyzowane, przynoszące zyski, polskie firmy, takie jak choćby Zakłady Chemiczne Luboń czy Anwil, będą musiały ulec źle zarządzanym, przynoszącym straty strukturom gospodarczym. Gdyby tak się stało, prawdziwe stanie się stwierdzenie: ˝nieważne czy zarządzasz dobrze, czy źle, jeśli twoim właścicielem jest skarb państwa, możesz zawsze w kryzysowej sytuacji skorzystać z pieniędzy podatników, którymi dofinansowana zostanie twoja działalność˝.

   Obecnie wszyscy producenci nawozów konkurują zgodnie z wymogami wolnego rynku. W tej walce źle zorganizowane przedsiębiorstwa państwowe radzą sobie najgorzej. Tajemnicą tego rynku były jednak i są wspólne działania niektórych firm zmierzające do dyktowania cen wobec hurtowników, a co za tym idzie i samych rolników. Po konsolidacji praktyki takie będą usankcjonowane prawnie. Sytuacja powyższa stanowi wielkie ryzyko dla funkcjonowania wszystkich uczestników rynku nawozowego. Ryzyko to powstanie nie w wyniku czystej walki konkurencyjnej, lepszego zarządzania, ale na skutek decyzji administracyjnej. Wydaje się, że etap historii polskiej gospodarki zamknięty w roku 1989 może zatoczyć koło. Słowa te nie świadczą o sprzeciwie wobec planów uzdrowienia przedsiębiorstw produkujących nawozy. Przedstawiony projekt myślenia o restrukturyzacji branży w oparciu o monopolistyczną konsolidację i oddanie pełnej inicjatywy jednemu ośrodkowi zaprzecza jednak podstawowej zasadzie gospodarki rynkowej, jaką jest wolna konkurencja. Trudno zaś o takiej mówić, kiedy po drugiej stronie stanie przeciwnik, jakim jest de facto skarb państwa.

   Wobec powyższego zapytuję pana ministra:

   1. Czy prawdą jest, że obecny projekt restrukturyzacji sektora chemii ciężkiej przygotowany przez Ministerstwo Skarbu Państwa doprowadzi do sytuacji, w której jeden monopolista będzie dyktował ceny na rynku?

   2. Czy wobec powyższego będą zachowane zasady wolnej konkurencji?

   3. Jakie kroki zamierza pan minister podjąć, aby zapobiec monopolizacji rynku nawozów?

   4. Jakie argumenty przemawiają za wprowadzeniem zmian ujętych w programie rządowym?

   Z poważaniem

   Poseł Anna Sobecka

   Toruń, dnia 5 maja 2003 r.


906 | 906 | brak hosta | no host | no host Komputery Techno Sety Trance