Szanowny Panie Premierze! Jest sprawą powszechnie znaną, że w aktualnych realiach społecznych w Polsce
Szanowny Panie Premierze! Jest sprawą powszechnie znaną, że w aktualnych realiach społecznych w Polsce dostęp do niektórych zawodów jest bardzo utrudniony lub wręcz niemożliwy. Chodzi tu zwłaszcza o najbardziej ˝intratne˝ profesje, takie jak np. zawód adwokata, notariusza, radcy prawnego, doradcy podatkowego, biegłego ewidentna, architekta itp.
Banalny może się wydać przykład np. notariuszy czy adwokatów, czyli profesji, które z uwagi na sprawowaną przeze mnie funkcję są mi stosunkowo bliskie. Zawody te są praktycznie zamknięte dla osób, które nie są dziećmi odpowiednio ˝ustawionego˝ w zawodzie adwokata czy notariusza. Osoby ˝obce˝, spoza ˝klanu˝, choćby były bardzo zdolne, nie mają praktycznie żadnych szans, mimo że szefowie poszczególnych korporacji tej oczywistej tezie konsekwentnie od lat zaprzeczają i zaprzeczać będą nadal. Wiadomo - mają oni swój interes w tym, by do zawodu dostało się jak najmniej osób, a jeżeli już ma ktoś do niego wejść - to niech to będą ˝swoi˝ kandydaci. Do zawodu dostają się zatem osoby częstokroć mniej zdolne, lecz posiadające odpowiednie ˝zaplecze˝, a nie dostają się do niego osoby bardziej uzdolnione, lecz takich możliwości niemające. Nadto przedstawiciele niektórych zawodów, np. adwokaci, wcale nie ukrywają, iż gdyby mieli wybierać między dwoma tak samo zdolnymi kandydatami na określoną aplikację, to wybraliby tę osobę, która jest np. synem adwokata. Mówi się zatem o ˝klanowości˝ zawodów i nie ma w tym żadnej przesady.
Niestety, taka sytuacja już od dawna naraża Polskę na śmieszność, również w oczach zagranicznej opinii publicznej. A w obliczu spodziewanego przystąpienia Polski do Unii Europejskiej sprawa ta wymaga pilnego rozwiązania, być może np. poprzez przejęcie przez państwo części obowiązków związanych z naborem do poszczególnych zawodów.
Zasygnalizowany problem i będące jego konsekwencją znaczne ograniczenie dostępności zawodów są z punktu widzenia społecznego zjawiskiem bardzo niekorzystnym i to w skali całego kraju. Z jednej bowiem strony nie ma pewności, że osoby które wykonują dany zawód, są do niego rzeczywiście w pełni predysponowane, z drugiej zaś strony - następuje marnowanie talentów osób ˝bez zaplecza˝. Tracą na tym nie tylko sami kandydaci do wymarzonych zawodów (głównie młodzi wykształceni absolwenci szkół wyższych, którzy nie mogą znaleźć pracy), ale również potencjalni klienci, czyli całe społeczeństwo.
Wspomnę również o tym, że w opinii wielu specjalistów ograniczanie dostępności poszczególnych profesji przez stosowne korporacje zawodowe jest sprzeczne z obowiązującymi w Polsce normami rangi ustawowej (np. prawo o notariacie nie przewiduje ograniczeń w dostępie absolwentów prawa do aplikacji notarialnej), a nawet konstytucyjnej (np. z art. 65 Konstytucji RP zapewniającym każdemu wolność wyboru zawodu).
Mając na uwadze powyższe, postanowiłem zwrócić się do pana premiera z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie: Jakie działania kierowany przez pana rząd zamierza podjąć, by umożliwić szerszy dostęp do poszczególnych zawodów, które w chwili obecnej są postrzegane jako zawody w znacznej mierze zamknięte dla osób ˝spoza środowiska˝?
Z poważaniem
Poseł Grzegorz Kurczuk
Lublin, dnia 18 czerwca 2002 r.